

Niedawno na blogu mogliście zobaczyć, jak świąteczne studio w Katowicach zamieniło się w plan zmysłowej sesji high fashion z modelką Sofią. Udowodniliśmy wtedy, że bożonarodzeniowe scenografie potrafią być tajemnicze, wybiegowe i pełne wieczorowego blichtru. Dziś chcę zabrać Was w dokładnie te same zakątki studia, ale z zupełnie inną energią.
Te same aranżacje potrafią ożyć ciepłem, głośnym śmiechem i dziecięcą beztroską. Przed obiektywem stanęła czteroosobowa rodzina z naszego miasta: Agnieszka, Marek oraz ich pociechy – Klara i Oliwier.
Rodzice wybrali ofertę w wariancie Premium, co dało nam pełen komfort czasowy, możliwość realizacji zdjęć na wszystkich przygotowanych scenografiach oraz przestrzeń na dopracowane, różnorodne stylizacje. Ich zaangażowanie i otwartość sprawiły, że pozowanie szybko ustąpiło miejsca autentycznej zabawie.
Rodzinną sesję z najmłodszymi niemal zawsze rozpoczynamy w świątecznej kuchni. Dla dzieci wejście do studia – pośród lamp, softboxów i aparatów – bywa onieśmielające. Kuchenna przestrzeń działa jak bufor: natychmiast odciąga uwagę maluchów od technologii i angażuje je w to, co naturalne: zabawę i pracę manualną.
Do dyspozycji małych cukierników była ciastolina, drewniany wałek i kolekcja świątecznych foremek. Klara i Oliwier błyskawicznie weszli w role szefów wypieków, dumnie prezentując przygotowane kształty pierników.

Dzieci wystąpiły w kucharskich czapeczkach i fartuszkach, narzuconych na swetry w czarno-białą szachownicę z motywem piernika. Gdy zabawa w wykrawanie ruszyła na dobre, do blatu dołączyli Agnieszka i Marek – cała rodzina w spójnych motywach wyglądała zjawiskowo.

Naturalność wzięła górę nad pozowaniem. Żarty taty z wałkiem, zapatrzenie Klary, uśmiechy Oliwiera i spokój mamy pozwoliły zapomnieć o obecności aparatu. Wspólny portret całej czwórki nad stołem pełnym świątecznych rekwizytów zamknął ten pierwszy, adaptacyjny etap.
Ta sama aranżacja z czerwonym tłem, choinkami i świetlistymi gwiazdami, która w sesji modowej grała rolę drapieżnego tła, tutaj wypełniła się ciepłem i domową bliskością.
Rodzina pozostała w graficznych swetrach z piernikami, co dało wyrazisty, spójny kontrast z czerwienią ścian i zielenią igliwia. Zaczęliśmy od klasycznego portretu rodzinnego, w którym Oliwier dumnie zaprezentował świąteczny pociąg.

Chwilę później postawiliśmy na pełną dynamikę. Tata usiadł na podłodze z córką w objęciach, a Oliwier wdrapał się na jego ramiona – tak powstała nasza wesoła „rodzinna piramida”. Następnie cała czwórka zebrała się na granatowej ławeczce.


W pakiecie Premium dbam o to, by obok ujęć grupowych powstały kadry samego rodzeństwa. Klara i Oliwier usiedli przed choinkami, bawiąc się pociągiem i ciasteczkami. Zwykła zabawa szybko przyniosła salwy śmiechu, uściski i spontaniczne przekomarzania.

Niezapomnianym elementem okazał się klasyczny koń na biegunach. Dzieciaki po kolei ruszyły do galopu – szczera radość Oliwiera i uśmiech Klary w siodle dały ujęcia o tradycyjnym, nostalgicznym charakterze.



Welurowa kanapa w odcieniu głębokiego granatu – wcześniej służąca za tło hollywoodzkiego szyku z kieliszkiem szampana – zyskała zupełnie nowych bohaterów.
Rodzice pozostali w swoich swetrach, natomiast Klara i Oliwier przebrali się w stroje elfów. Zielone kubraczki, pasiaste rajstopy, spiczaste czapki i charakterystyczne uszy wprowadziły do kadru bajkowy humor.

Dziecięca swoboda przełamała dostojny charakter mebla. Elfy rozsiadły się obok rodziców, chrupiąc cukrowe laseczki i bawiąc się bombkami. Połączenie uśmiechu Agnieszki i Marka z figlarnymi minami dzieci dało kadr pełen niewymuszonego luzu.

Gdy rodzice odpoczywali, rodzeństwo zajęło się ubieraniem choinki. Ujęcie Klary i Oliwiera zawieszających cukrową laskę na tle złotych kul to prosty, szczery zapis przedświątecznego wyczekiwania.

Kolejny krok to pełna zmiana stylizacji i nastroju. Sceneria ośnieżonych choinek, ubranych w srebro, szarości i pudrowy róż, stała się tłem dla eleganckiego wydania rodziny.
Agnieszka wybrała mieniący się czarny kombinezon, a Klara dopasowaną sukienkę z błyszczącymi rękawami. Męska strona postawiła na klasyczne, białe koszule, które Marek zbalansował czerwonymi spodniami.

Jasne tło i miękkie światło podkreśliły naturalny urok dzieci. Portret Klary ze srebrną bombką w dłoniach emanuje spokojem, z kolei ujęcie leżącego na podłodze Oliwiera z buzią opartą na dłoniach to czysta dziecięca beztroska.

W pakiecie Premium dbam o to, by rodzice mieli również przestrzeń wyłącznie dla siebie. Portret Agnieszki i Marka na tle rozświetlonego okna i białej choinki przypomina, że fundamentem świątecznego ciepła jest relacja dwojga dorosłych.

Całość dopełniły kadry relacyjne mamy z dziećmi: uścisk wtulonego Oliwiera oraz figlarne spojrzenia i wspólny portret Agnieszki z dorastającą córką.



Zwieńczeniem sesji było przeniesienie modeli w przestrzeń czystego światła. Zachowując eleganckie, wieczorowe stylizacje, otoczyłem rodzinę gęstą kurtyną ciepłych, drobnych lampek, tworząc malarski efekt „złotego deszczu”.
W tej scenerii powstała seria intymnych, nastrojowych portretów – zarówno indywidualnych, jak i wspólnych. Rozmyte punkty świetlne na pierwszym i drugim planie stworzyły trójwymiarową przestrzeń, malując iskrzące bliki w oczach dzieci i rodziców. Miękkie, złote światło subtelnie oświetliło twarze, nadając eleganckim, ciemnym strojom szlachetnego blasku. To ujęcia pozbawione zbędnych rekwizytów, w których liczą się wyłącznie spojrzenia, uśmiech i bliskość.


Ta sesja pokazuje, że rodzinne zdjęcia świąteczne nie muszą ograniczać się do kilku sztywnych ujęć na jednym tle. Dzięki pakietowi Premium zyskujemy czas i swobodę:
Brak pośpiechu i adaptacja maluchów: Zaczynamy od zabawy w kuchni, dzięki czemu dzieci oswajają się ze studiem i aparatem w swoim tempie.
Różnorodność stylizacji: Zmiana strojów ze swobodnych swetrów na bajkowe przebrania elfów i wieczorową elegancję pozwala stworzyć urozmaicony album.
Kadry dla każdego: Realizujemy ujęcia całej rodziny, autentyczne portrety rodzeństwa, sceny relacyjne z rodzicami oraz intymną chwilę tylko dla mamy i taty.
Świąteczne studio w Katowicach co roku staje się przestrzenią, w której zatrzymujemy to, co w grudniu najcenniejsze – wspólny czas, autentyczne emocje i ciepło, do którego wraca się przez lata.